wtorek, 17 czerwca 2008

too many

I stało się... dwie dychy na karku. Koniec z nastoletnim liczeniem lat, pozosstało dzieścia... potem dzieści... god damn, ale to zleciało.
Ledwo otworzyłem oczy, a już słyszę tel.... "Cześć babciu, dziękuje za życzenia. Tak, tak dopiero wstałem. Dobrze, jeszcze raz dziękuje. To ja wracam do łóżka.
I oczywiście za oknem deszcz...
O! wczoraj po raz kolejny obejrzałem "Samotni". Dobry czesko-słowacko-słoweński film. Polecam.
Golenie... etc.
To zaczynamy kolejną dziesiątkę...

0 komentarze: